Autor : Bogusław Adamowicz

Prometeusz do sępa

Pamiętasz sępie, zorze krwią zalane,

Gdyś z chmur raz pierwszy na mnie spadł,

I pierwszą w piersi mej rozdarłeś ranę

By serce gryźć, co nieśmiertelne wciąż

Wciąż odrastało - wyżerane...

Dziś głębiej szpon swój jowiszowy wdrąż...

Dziś słabnie serce w wiekuistej ranie

I gdy - po przejściu nieodrodnych lat -

Odrastać całkiem już przestanie:

To cóż ty, sępie będziesz jadł?!

sprawdź inne wiersze autora