Autor : Krzysztof Kamil Baczyński

Gwiazdy

3

[Gwiazdy są krążkami światła,

które na dnie ciemnej rzeki

odbijają się i leżą,

warujące zapomnienia.

Ludzie chorzy w wielkim smutku

przykładają je do powiek

i czekają tak, spokojni,

aż im inny wzrok przywrócą.

Wtedy widać, jak po smudze,

która łączy blask z odbiciem,

z wolna w górę się unoszą

z twarzą skrytą w żółtych dłoniach.]

4

naga kula jak posadzka,

na niej, jak w kościele ciemnym,

płaczą w lęku z zapatrzenia

dzieci, którym rączki chłodem

w błękitnawe kwiaty krzepną

i nieznacznie się zmieniają

w nieruchome płaskorzeźby

,

białe suknie im sztywnieją,

włosy twardy kształt powleka.

A nazajutrz wielkie święto,

do kościoła schodzą ludzie,

strojni - patrzą z roztargnieniem

w skamieniałe oczy dzieci.

5

Głos, którego nikt nie słyszy,

i sen z trudem przypomniany,

sen pragnienia pełen.

Skwarna noc i usta suche,

z których żaden ruch nie wyrwie

zielonego źródła.

Lęk i ciężki lęku obraz

w każdym lustrze oglądany

w ołowianych ramach.

Płacz, i płacz niedosłyszany,

który zda się zamyśleniem -

- nauczony dłutem.

Czas - żałosny jak obrazek

na jaskini ścianach cięty

ręką troglodyty.

I krzepnięcie, zastyganie,

nieudolne miłowanie

najczystszego kształtu.

I stawanie się kolumną,

nieobjętą głazu trumną,

co podpiera niebo.

dn. 11.IV.1942 r.

sprawdź inne wiersze autora