Autor : Krzysztof Kamil Baczyński

Powrót w Tatry

Jak dzień powitać, który smrekiem do chmur odrósł?

- Holale, halom kolędować o pułap nieb?

Gdy potokami krzyk skał ziemię przeszył,

przecz upłaz! - patrzy prosto w oczy - żleb.

Regle kolumnadami - lasem koturnieją.

Horyzont niżej o niebo świat zwężył,

naokoło pejzaż przystanął.

Jeszcze jeden krok, a głową zawadzę o księżyc.

początek 40 r.

sprawdź inne wiersze autora