Autor : Krzysztof Kamil Baczyński

Starość

Otom szary od pyłu tylu wieków,

a zawsze na osiodłanej chmurze

.

To sny te miasta wołające: "Człowieku!",

to rzeczywistość: kiedy oczy zmrużę.

Otom tak w drodze długiej zmalał,

że sam ledwo widzę swoją postać.

Tylko dudnią szkice elementarnej chwały.

Śmierć mi wszystkie drogi zarosła.

I coraz mniejszy jestem - jak gwoździk,

ostatni gwoździk - mówią - do własnej trumny.

Trzeba aż tyle nocy płakać z głupoty

i teraz dopiero - mówią - rozumny?

kwiecień/maj 41 r.

sprawdź inne wiersze autora