Autor : Krzysztof Kamil Baczyński

Ziemia jak ognia słup

Ziemia jak ognia słup. Tnie bat;

a nie zna czasu - kamień kruszy,

na oślep rzeźbi ciemne dusze

w zwalistych trumnach lat.

I katorżnicza huczy noc,

pod niebem skośnym ogień dławi,

i jęk szubienic jak żurawi

u studzien pełnych głów i rąk.

A kiedy ryczy butów huk

po twarzach żon i synów, matek,

to każdy trup jest żywych bratem,

co orzą swój ojczysty grób.

My mamy usta - szabli sztych,

od głodów wyschłe, z grozy sine:

my mamy oczy - śmierci krzyk

celne, co trafią krwawą winę.

My mamy serca - młotów młot,

co przez stulecia ziemię kuły,

s

zybkie jak ostry cios jaskółek

i orlich skrzydeł orli lot.

Przez nasze oczy próżne łez

o ziemio! płyń polami swemi,

aż każdy z garścią wolnej ziemi

będziem szturmować czas, co jest

jak popiół wiary. Wzniesiem dom

żelazny - ludom, burzom, snom.

7.I.41 r.

sprawdź inne wiersze autora