Autor : Krzysztof Kamil Baczyński
Zwierciadło
Unosisz to wszystko. Gdzie ponad chmury uniesiesz?
jak abecadło dzień narodzin powtarzasz wielokroć.
Na drodze śliskie wikliny, domki szare, jest mokro,
czy to zima, lato, jesień.
Tyle wieków, a nie wyrosłeś
ponad spojrzenie małe, nie mniejsze niż płacz i uśmiech.
Nie tel to czas, kiedyś był do jaskółek posłem -
to tylko oddech czasu: zbudzisz się, uśniesz, uśniesz.
Wyjdź, wyjdź pod niebo, wyjdź pod białą zamieć,
zanim wrócisz w grób kamiennych miast.
Tam ty:
papierowy żołnierz,
czekasz na urojony wystrzał
stojąc w nieustannej ulewie gwiazd.
II.41 r
