Autor : Konstanty Maria Górski

Jesienne popołudnia

Jesienne popołudnia kładą

Na gładki przestwór pól łagodną

Jasność różaną, ale bladą;

Mnie chłodno.



Drzewa się smutnie mienią w złoto

I w czerwień stroją różnorodną,

Patrzą na własny blask z tęsknotą;

Mnie chłodno.



Wśród uciech sam się myślą straszę,

Gdy lecą gwiazdy w noc pogodną,

Że przyszedł koniec na dni nasze;

Mnie chłodno.

sprawdź inne wiersze autora