Autor : Konstanty Maria Górski

Krakowski obrazek

Gdy żołnierski prosty pogrzeb przechodzi ulicą

I w takt stąpa rzesza zbrojna, w takt bagnety świecą,

Nagle w duszy mi się zrywa dziwna chęć i dzika:

Niech i po mnie zagra także wojskowa muzyka!

Już nie mogę dalej wytrwać w biednym życiu takiem,

Rzucę wszystko i ucieknę, zostanę żołdakiem.

Nadto mię dziś żalów nęka, nadto wspomnień boli

I na piersi mi się głowa opuszcza powoli.

Z żalów moich, trosk codziennych i ze zwątpień skrytych

Nadto mi się w sercu lęgnie gadów jadowitych.

Ni o sławę nie dbam marną, ni o pomnik z głazu...

Będę sobie żył bezmyślnie - i umrę od razu.

Towarzysze mię do ziemi, gdzieś przy drodze, złożą:

Rola, zlana krwią rycerską, będzie ziemią Bożą.

I zagrają marsz żałobny, muzyką mię spłacą...



Tak bym zginął, ale nic mam, nie mam ginąć za co.

sprawdź inne wiersze autora