Autor : Franciszek Dionizy Kniaźnin

Do nocy

Ta cicha rzeczy postawa

Jest moim myślom przyjemną.

Witam cię, Nocy łaskawa!

Tyś sama ze mną!



Ciekawy natręt w tej ciszy

Moich tajemnic nic złowi;

A śpiąca chytroić nic słyszy,

Co serce mówi.



Owoż i kaiężyc wyziera!

Z obłoku wystąpić raczył.

Przez to się liście przedziera,

By mię obaczył.



Niechże go widzę całego.

O srebrne koło miesięczne!

Zwierciadło serca prawego

Czyste i wdzięczne.



Jakie to dla mnie brzeg miły,

Skąd widzę rozkosz tej strugi,

Gdzie się twe wdzięki odbiły,

Gdzie takii drugi!



Twarze w obydwóch jednakie

I równą słodycz oglądam...

O gdybyź serce mi takie,

Którego żądam!

sprawdź inne wiersze autora