Autor : Jan Kochanowski

Księgi wtóre - Pieśń XV

Nie zawżdy Apollo strzela,

Ale łuk z lutnią podziela;

Nie zawżdy Mars hufy wodzi,

Czasem też pod sieć ugodzi.



Nie zawżdy grad z góry leci

Albo burza niebo szpeci;

Chmury czarne wiatr wojuj,

A pogoda następuje.



Takżeć słusze człowiekowi

Odejmać się frasunkowi;

A jako niewdzięczne brzemię

Uderzyć troski o ziemię.



Cokolwiek raz przeminęło,

Niewrócony koniec wzięło,

A przyszły czas Bóg ma w mocy,

Pogrążony w twardej nocy.



Dosyć na rozum człowieczy

Dzień dzisiejszy mieć na pieczy;

Ostatek na Boga wkładaj,

A dobrze żyć nie odkładaj!



Żyj dobrze, nie odkładając;

Bo dalszych czasów czekając,

Niepodobnym obyczajem,

Nie począwszy żyć, przestajem.

sprawdź inne wiersze autora