Autor : Jerzy Liebert

30 października

Wieczór niebo zakrwawił chmurami.

Obłokami skrwawił pióra ptaszęce.

Dale sine, nieobjęte, przed nami

Jak w tęsknocie wyciągnięte ręce.



I gdy pójdę, zawsze niebo skrwawione.

Dale sine i beznadziejne.

Czemuś, Panie, drogę mi twardą

Dał, a serce słabe i chwiejne.

sprawdź inne wiersze autora