Autor : Jerzy Liebert

Kołysanka jodłowa

Koniec wróżą lekarze.

Przyjechała rodzina,

Sfrasowani grabarze

Męża, brata l syna.



Słońce mocno przypieka,

Każdy atom rozkłada -

Jakąś resztkę człowieka,

Kosmicznego owada.



Resztka życia kołata,

Lecz już płuca wyplute...

Jeszcze jeden dzień lata

Gruźlikowi nad Prutem.



A tu z każdym dniem jodły

Stokroć w lipcu wonniejsze...

Cóż, i jodły zawiodły,

Nie pomogło powietrze.



W termometrze rtęć skoczna

Jutro się uspokoi.

Z próżnią przykro widoczną

Przestrzeń wnet się oswoi.



Poprzez wonność jodłową

Pójdą, każde w swą stronę,

Ciało - w ziemię lipcową,

Dusza w góry zielone.

sprawdź inne wiersze autora