Autor : Jan Andrzej Morsztyn

Do zorze

Noc, człowiekowi na pokój stworzona,

Już swoje wronę pędzi na świat klacze,

Ale to pomoc darmo pożyczona,

Gdzie umysł smętny i serce żebracze.



Mnie dzień, mnie i noc trapi ubrudzona

;

Tak mnie jej cienie toczą żywe płacze,

Jako twarz Zorze ślicznie zarudzona,

Choć ta wraz ze mną rosą swoją płacze:



Pomni snadź, co dla Cefala cierpiała,

Świadoma dobrze troskliwej miłości,

Stąd i na mój ból patrzy miłosiernie.



Zorzo, chcesz-li mi pomóc żalu wiernie,

Zbądź tej różanej swojej rumianości,

A oblecz bladą farbę mego ciała.

sprawdź inne wiersze autora