Autor : Kazimiera Zawistowska

Przed burzą

W chmur wilgotnych szarudze szmat krwawej purpury

Niby witraż w stok piekieł pożarnych wtłoczony.

Szkielet suchej topoli kurczowo skręcony

Czarnych ptaków upiorne obsiadają sznury.



Ptaki - widma psalmują swe pokutne chóry,

Jakby piekieł dantejskich słał ich krąg czerwony,

By w rozdartą pierś drzewa utopiły szpony

I w chmur poszły szarugą, w szmat krwawej purpury.



Idzie Groza posępna szlaki wichrowemi,

W wężowatych błyskawic okręcona wstęgi,

Idzie żagwie płomienne cisnąć w widnokręgi



I swą stopą okrutną tak ugnieść pierś ziemi,

By jak zwierzę zwalczone legła w głuchej trwodze

Pod błękitem złowieszczym w łunach i pożodze.

sprawdź inne wiersze autora